email: darw32@poczta.onet.pl

Opowiadania - Reikarnacja

Drodzy czytelnicy reinkarnacja to fantastyczne zjawisko, o ile występuje. Jest to tak zwane życie po życiu, no ale w jakich odstępach odradza się człowiek na nowo i czy wspomnienia z poprzedniego życia są zachowane tego nikt nie wie. Jest to jedna z fantastycznych teorii i całkiem niezłe można wysnuwać wnioski, więc dranie, łobuzy i inne szumowiny,.. uważajcie bo nie wiadomo gdzie wasza dusza trafi po śmierci.

Powoli zaczęło docierać do niego, że coś jest nie tak i to nie dlatego, że słoń nadepnął mu na palec, tornado zaprowadziło porządki w jego mieszkaniu, czy też jego ulubiona papuga wykłada mu właśnie tajniki mechaniki kwantowej, nie, to nie to,... było znacznie gorzej. Czuł, że nie śpi, był święcie przekonany, że swym wzrokiem próbuje rozpoznać kształty w pokoju,... no właśnie próbuje, bo za cholerę nie mógł otworzyć oczu, w ogóle nic nie czuł, mało tego,.. nie słyszał. Zawsze rano przecież słyszał, gdy wstawał, pełną uniesień i ekspresji dyskusję swoich sąsiadów, dosłownie zawsze, tym razem nie słyszał nic.. To nie był jeszcze koniec, chciał wstać i nie mógł, chciał krzyczeć i też nie mógł, w ogóle nie mógł nic zrobić, mógł tylko leżeć, o ile leżał bo tego też nie wiedział.

Panika to słabe określenie, tego co czuł, bo czuł coś więcej, coś co nie pozwalało mu spokojnie myśleć, co docierało nawet do najbardziej ukrytych zakończeń nerwowych,... to było zimno, chłód tak przenikliwy, że powinien zgrzytać zębami, ale ich niestety też nie czuł. Próbował sobie przypomnieć ostatnie chwile,... wiedział, że jechał samochodem, chyba do Kalifornii i chyba całkiem szybko. Tak,... pewnie tu teraz leże i umieram – pomyślał.

Ale skąd to zimno, przecież teraz wszystkie dni są słoneczne. Właśnie,... słoneczne,... przypomniał sobie, że ona miała słoneczne włosy, malinowy uśmiech i gdy się śmiała nie sposób było nie śmiać się razem z nią, w swym przekazie uczuć była tak szczera, że gdy była nieszczęśliwa, to nawet tysiące wyimaginowanych smutnie zakończonych romansów nie mogły nawet w małym procencie dorównać jej smutkowi, gdy się bawiła to na całego, tak samo pracowała i tak samo kochała. Nie była potulna, nie była uległa, nie lubiła też dominować, ale za to była nieprzeciętnie zaskakująco zmienna, co za sobą idzie,... fascynująca! Niejeden transformator mający 50 zmiennych okresów na sekundę byłby pod wrażeniem, gdyby znał to dziewczę. Nigdy nie żałował ani jednej chwili z nią spędzonej. To ona nauczyła go okazywać uczucia, śmiać się z samego siebie i pozytywnego nastawienia do świata. Nauczyła go dawać z siebie wszystko co najlepsze, robić wszystko co miało sens, a mimo to.... opuścił ją. Zawsze się zastanawiał dlaczego go kochała, dlaczego miał aż tyle szczęścia, że trafił na nią,... i zawsze starał się nie myśleć o tym,... dlaczego ją opuścił.


Siedziała i rozmyślała w swoim fotelu. Nie było to takie dosłowne rozmyślanie, raczej wzrastający z minuty na minutę gniew... Znowu wkradł się w jej życie, chociaż tak bardzo starała się o nim nie myśleć. Po tym co jej zrobił nie zasługiwał na litość, jak mógł tak po prostu odejść, gdy była w ciąży i spodziewała się dziecka, pieprzony dupek. Przez ułamek sekundy nie myślała o nim pozytywnie, nawet w chwili, gdy dowiedziała się, że... nie żyje. Był okres, w którym modliła się, aby dane było jej zemścić się własnoręcznie i teraz żałowała, że nie zdążyła.

Podeszła do lodówki i wzięła parówkę, normalną mała giętką, długą parówkę. On... też był wysoki.Jakiś dziki impuls wprowadził ją w szał, bez zastanowienia rozerwała ją na pół i rzuciwszy na podłogę przydeptała, i,... to było niesłychane, momentalnie przeszła w stan błogiego zaspokojenia, było jej dobrze, czuła, że już nigdy o nim nie pomyśli.


Było mu zimno, niezmiernie zimno. Jego rozmyślania przerwał ból, potworny, przenikliwy i taki nagły. Czuł, jak jakaś siła rozrywa jego ciało i równie szybko poczuł miażdżenie. W jednej chwili zapragnął żyć, chciał wszystko naprawić, chciał aby mu przebaczono, aby ona mu przebaczyła....

Nie zdążył nic już więcej pomyśleć!